Zapraszamy

Twórczość naszego mieszkańca Pana Kamila Michalskiego

Pasterz
Polskiej ziemi tyś syn Papieżu ubogi,
Polskiej mowy tyś stróż Piotrze czasów drogi,
Polskiej wiary tyś król pasterzu jedności
Polskiej! Polskiej! Polskiej! Aniele światłości
Spraw, prosimy Ojcze, góralu prawdziwy
By za Twą przyczyną uroki i dziwy
Z ziemi tej wychodząc w świat powędrowały
I czyniąc ją czymś wielkim, bo to lud niemały
I przez twe relikwie Janie Pawle II
Serc wiela przywróciły lejąc łaski strugi.
Koronacja
Polskiej ziemi wielka chwała koronuje lico swe
Już modlitwy wyśpiewała serc ołtarzem wznosząc je
Rządzi ona Boga tronem
Cicho szepcząc łaski pieśń
Ona matką, domem, schronem
Płynie wartko zacna wieść
Berło władzy rozpostarła
Już całuje siwą skroń
Jego twarz jak obumarła
Trzesię się trzci godna dłoń
Wzrok ku niebu skierowany
Cóż ma począć biały syn?
Lecz me serce! Lecz me rany!

Nie pamiętaj cudzych win!

Przytul mnie do piersi swojej,
Bo sam jestem pośród nich
Poddam się obronie twojej
I w świat pójdę myśli złych
Cały Tobie się powierzam
Celebruje
To niebieskie są zwyczaje
A ochota to i mus
Tak to w ciszy samotności
Powstał Pana Boga plan
Wyniesiony tu z niskości
Papież Polak wielki Pan!
Tak naprawdę sługa wszystkich
Wtedy i w obecny czas
Zawsze z nami i Królową
wciąż obecny pośród nas.

Dziewiczość
Z wyniosłego tronu patrzy nań źrenica
Z cudowności stworzeń słynie ta dziewica
Las w życzliwości swojej sromotę jej osłania
Tam też ludzkie tkania
Moje serce od młodości miłością do niej bije
Moja ziemio gostynińsko w tobie mi najlepiej

Miłość
Kochać? Cóż to znaczyć może?
Spójrz w świątyni krzyż
Na nim Chrystusa krwawi
On to pytanie słodyczą swą strawi
W miłości żyć, z miłości wybierać
Z miłości przebaczać, do życia umierać.

Uroki
Kiedy przyjdą czarne noce
Ja jesienią Cię ozłocę
Złotych liści tron zbuduje
Wprost w nieba bram
I usiądziesz na nim miła
Oczętami tak patrzyła
Jak bym w darze Ci darował
Calusieńki świat
I pójdziemy do wieczności
Ona matką jest miłości
Warkocz dłońmi Ci zaplecie
Przyozdobi w kwiat
Bóg do serca nas